Portal prowadzi Kancelaria
Babiaczyk Skrocki i Wspólnicy

Modernizacja prawa autorskiego w Unii Europejskiej

Własność intelektualna 29.11.2016

W maju 2015 roku Unia Europejska przyjęła Strategię utworzenia jednolitego rynku cyfrowego, która ma doprowadzić do zniesienia barier w handlu transgranicznym oraz zacieśnienia współpracy na wspólnym rynku. Lepsze wykorzystywanie możliwości świata cyfrowego ma poprawić konkurencyjność Europy w dziedzinie usług internetowych, a co za tym idzie przyczynić siędo innowacyjności przedsiębiorstw, wzrostu gospodarczego i utworzenia większej liczby miejsc pracy. W celu realizacji założeń strategii, Komisja Europejska przedstawiła propozycję modernizacji prawa autorskiego.Zawrotne tempo rozwoju nowych technologii powoduje, że obecne przepisy prawa autorskiego UE, które zostały uchwalone w 2001 roku przestały odpowiadać realiom współczesnej gospodarki cyfrowej. W związku z tym zaprezentowano projekt nowej dyrektywy w sprawie praw autorskich na jednolitym rynku cyfrowym. Jej założeniem jest zwiększenie różnorodności kulturowej w Europie oraz treści dostępnych w Internecie poprzez wprowadzenie jaśniejszych przepisów dla wszystkich podmiotów działających online.Ingerencja dotyczy trzech podstawowych obszarów tj.:cyfrowe i transgraniczne sposoby korzystania w dziedzinie edukacji, eksploracja tekstów i danych w dziedzinie badań naukowych oraz zachowanie dziedzictwa kulturowego. Obecnie w Polsce zakończył się etap konsultacji społecznych dotyczących planowanych zmian. Na podstawie wniosków płynących z przedłożonych stanowisk, Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego odpowiedzialne jest za przygotowanie polskiego stanowiska w tej sprawie.

 

Dozwolony użytek edukacyjny

Nowelizacja wprowadza pewne wyjątki oraz ograniczenia w stosunku do normalnej eksploatacji utworów i innych przedmiotów objętych ochroną. Przykładem takiego instrumentu jest dozwolony użytek edukacyjny, który ma pozwolić uczniom i nauczycielom na cyfrowe korzystanie z utworów, ale wyłącznie w celu edukacyjnym, który ma charakter niekomercyjny. Dozwolony użytek może odbywać tylko na terenie placówki edukacyjnej tj. szkoła czy uniwersytet. Możliwe będzie również zorganizowanie kursu on-line z wykorzystaniem materiałów objętych ochroną prawnoautorską, za pośrednictwem bezpiecznej sieci elektronicznej, dostępnej wyłącznie dla uczniów lub studentów i pracowników dydaktycznych danej placówki edukacyjnej. Dostęp może być weryfikowany np. poprzez użycie do logowania indywidualnie przypisanej nazwy użytkownika oraz hasła.Słabością tego rozwiązania jest fakt, że ograniczenie kręgu odbiorców uniemożliwi korzystanie z chronionych utworów np. na otwartych platformach edukacyjnych. Niepokojące jest również, że dyrektywa przewiduje swobodę Państw Członkowskich co do wyłączenia zastosowania tego wyjątku, w przypadku gdy placówki edukacyjne będą miały łatwy dostęp do odpowiednich licencji na korzystanie z utworów w celach edukacyjnych. Może się więc okazać, że proponowane rozszerzenie swobód będzie pozorne, a szkoły zostaną narażone na dodatkowe koszty związane z nabywaniem licencji.

 

Eksploracja teksów i danych w dziedzinie badań naukowych

Dostęp do danych i ich analiza jest podstawą dla rozwoju nauki i biznesu. Wnioski płynące z eksploracji dużych ilości informacji mogą być wykorzystywane w procesie podejmowania decyzji w przemyśle, gospodarce czy ochronie zdrowia. Analiza danych często obejmuje jednak utwory i inne przedmioty podlegające ochronie. Powoduje to niepewność, co do tego czy podczas eksploracji nie zostaną naruszone prawa twórców. Przepisy dyrektywy wprowadziły w związku z tym wyjątek na rzecz instytutów badawczych tj. uniwersytety czy instytuty naukowew odniesieniu do zwielokrotniania i pobierania utworów i innych przedmiotów objętych ochroną, do których mają legalny dostęp, w celu przeprowadzenia eksploracji tekstów i danych dla celów badań naukowych. Zgodnie z dyrektywą, bezskuteczne będą wszelkie postanowienia umowne sprzeczne z ustanowionym wyjątkiem. Negatywnie ocenia się jednak fakt, że z regulacji wyłączono wszelką działalność nienaukową. Utrudnia to rozwój nowych modeli biznesowych tj. start-upy, których często nie stać na zakup licencji, co jeszcze bardziej ogranicza ich konkurencyjność w porównaniu z wielkimi koncernami, które mogą inwestować w prowadzenie badań. Plusem jest to, że regulacja umożliwia prowadzenie badań bez rozróżnienia na komercyjny czy niekomercyjny cel, jak to ma miejsce w przypadku dozwolonego użytku edukacyjnego.

 

Dozwolony użytek na rzecz digitalizacji zasobów dziedzictwa

Unijny ustawodawca zdecydował się wesprzeć instytucje tj. biblioteki, muzea czy archiwa w staraniach na rzecz zachowania dziedzictwa kulturowego. Wyjątek zezwala tym instytucjom na zwielokrotnianie utworów i innych przedmiotów objętych ochroną, które znajdują się w ich zbiorach. Dozwolony użytek dotyczy jednak wyłącznie zachowania zasobów (również w wersji cyfrowej) nie przewidującmożliwości ich udostępniania np. w Internecie.

 

Prawa pokrewne wydawców (prawa w publikacjach)

Największe kontrowersje budzi wprowadzenie nowego prawa pokrewnego dla wydawców prasowych,które będzie podobne do praw pokrewnych, z których obecnie korzystają nadawcy oraz producenci utworów muzycznych i filmów. Przejście przez gazety i czasopisma na usługi internetowe doprowadziło do rozszerzenia grona obiorów, ale z drugiej strony odbiło się negatywnie na dochodach z reklam i licencji. Nowa regulacja ma ułatwić wydawcom egzekwowanie swoich praw poprzez negocjowanie warunków i sposobów płatności za korzystanie z internetowych publikacji. Przeciwnicy nazywają to rozwiązanie „podatkiem od linków” i podnoszą, że ograniczy wolność słowa poprzez brak możliwość swobodnego linkowania w sieci, które będzie uzależnione od uzyskania zgody uprawnionego - często odpłatnej. Ucierpią na tym również serwisy agregujące informacje typu gogle news, które usprawniają przepływ informacji. Wydawcy odpierają ten argument podkreślając, że nowe prawo pozwoli im na odzyskiwanie poczynionychinwestycji i zapobiegnie utracie zysków za wysokiej jakości treści tworzone przez profesjonalne zespoły redakcyjne.Wskazuje się, że korzyści odczują tylko więksi wydawcy, skupieni przede wszystkim na publikacjach analogowych, a ci którzy opierają swoją strategię na dystrybucji on-line mogą tylko stracić.Co więcej, pojawiają się głosy, że prawa pokrewne wydawców nie przyczynią się wcale do lepszego wynagradzania dziennikarzy.

 

Regulacja pośredników internetowych

Z dużym sprzeciwem spotkał się również pomysł nałożenia na pośredników tj. youtube czy vimeo, którzy przechowują i zapewniają publiczny dostęp do dużej liczby utworów lub innych przedmiotów objętych ochroną,obowiązku monitorowania zamieszczanych na tych platformach treści przez swoich użytkowników, w celu rozpoznawania naruszeń prawa autorskiego. Istnieje ryzyko, że filtrowanie treści będzie miało charakter arbitralny i  będzie stanowiło zagrożenie dla wolności komunikowania się w Internecie. Na blogu Google podsumowano nowy obowiązek jako prowadzący do zmiany Internetu „w miejsce, gdzie przesłane treści muszą być dopuszczone przez prawników zanim widownia będzie mogła je znaleźć”.

Na koniec warto wspomnieć, że w dyrektywie brakuje bardzo potrzebnego wyjątku panoramy, pozwalającego na wykorzystanie fotografii obiektów umieszczonych w przestrzeni publicznej tj. dzieła sztuki czy obiektów architektonicznych, bez konieczności uzyskania zgody ich twórców lub właścicieli. Według obecnie obowiązujących w Polsce przepisów jest to dozwolone. Nie wszystkie państwa członkowskie posiadają jednak podobne regulacje. Z tego powodu istnieje potrzeba zharmonizowania przepisów w tym zakresie, w celu umożliwienia swobodnego fotografowania przestrzeni publicznej bez konieczności zastanawiania się, czy konkretny budynek objęty kadrem jest chroniony prawem autorskim.