Portal prowadzi Kancelaria
Babiaczyk Skrocki i Wspólnicy

Ułatwienie dostępu do treści telewizyjnych i radiowych za granicą

Własność intelektualna 25.03.2019

13 grudnia 2018 roku zostało osiągnięte porozumienie polityczne w sprawie proponowanych przez Komisję Europejską przepisów dotyczących praw autorskich w odniesieniu do programów telewizyjnych i radiowych. Propozycja Komisji stanowi część szerszej inicjatywy mającej na celu dostosowanie prawa autorskiego UE do epoki cyfrowej.

                                               

Celem nowych przepisów jest z jednej strony ułatwienie nadawcom udostępnianie programów w ich internetowych serwisach umożliwiających oglądanie programów telewizyjnych na żywo lub z odtworzenia w krajach innych niż kraj pochodzenia programu, jak również ułatwienie dystrybucji kanałów radiowych i telewizyjnych przez operatorów prowadzących retransmisje. Z drugiej strony, chodzi o stworzenie możliwości wynagradzania twórców tych programów.

 

Na czym polegają problemy z dostępem do treści telewizyjnych i radiowych za granicą?

Programy radiowe i telewizyjne zawierają różne chronione treści, takie jak utwory muzyczne, audiowizualne, literackie czy graficzne. W konsekwencji pojawia się skomplikowana kwestia weryfikacji praw w przypadku wielu podmiotów praw autorskich. Nierzadko zdarza się, że prawa należy zweryfikować w krótkim terminie, zwłaszcza w przypadku przygotowywania programów publicystycznych czy informacyjnych. Aby móc udostępniać swoje usługi za granicą, organizacje radiowe i telewizyjne muszą posiadać prawa wymagane na danych terytoriach, przez co kwestia weryfikacji praw staje się znacznie bardziej skomplikowana. W przypadku przekazu satelitarnego weryfikacja praw została ułatwiona dzięki zastosowaniu zasady państwa pochodzenia, określonej w dyrektywie dotyczącej transmisji satelitarnej i kablowej (dyrektywa 93/83/EWG). Zgodnie z tą dyrektywą, nadawcy mają możliwość weryfikowania praw wyłącznie w jednym państwie członkowskim. Podobne rozwiązanie nie funkcjonowało do tej pory w przypadku nadawców weryfikujących prawa w odniesieniu do swoich usług online. Usługi online regulowane są dyrektywą Parlamentu Europejskiego i Rady 2000/31/WE z dnia 8 czerwca 2000 r. w sprawie niektórych aspektów prawnych usług społeczeństwa informacyjnego, w szczególności handlu elektronicznego w ramach rynku wewnętrznego (dyrektywa o handlu elektronicznym), co oznacza, iż aspekty związane z prawem autorskim względem takich usług, nie są objęte zasadą kraju pochodzenia.

 

W konsekwencji, pomimo coraz większej różnorodności usług internetowych programy nadawców są często nadal niedostępne online dla obywateli Unii mieszkających w innych państwach członkowskich. Jest to istotny problem biorąc pod uwagę, że ponad 41% Europejczyków ogląda telewizję online, a ponad 20 mln obywateli UE mieszka w kraju innym niż się urodziło. W tym kontekście, brak możliwości oglądania programów nadawanych z kraju pochodzenia może być potraktowany jako forma dyskryminacji.

 

 

Co proponuje Komisja Europejska?

Zgodnie z deklaracjami Komisji Europejskiej, nowa dyrektywa ma wprowadzić mechanizmy prawne ułatwiające dystrybucję programów telewizyjnych i radiowych. Mają one przede wszystkim dotyczyć:

  • Wprowadzenie zasady państwa pochodzenia (analogicznie jak w przypadku przekazu satelitarnego) w celu ułatwienia uzyskiwania licencji na programy, które nadawcy chcieliby oferować w swoich serwisach online. Chodzi np. o usługi typu simulcasting (kanały telewizyjne i radiowe transmitowane online równolegle z tradycyjną transmisją satelitarną, kablową lub naziemną), catch-up (umożliwiająca oglądanie programów w dowolnie wybranym czasie) czy podcasty.
  • Ułatwienie uzyskiwania licencji w przypadku retransmisji programów radiowych i telewizyjnych, która obejmuje retransmisję za pośrednictwem Internetu.
  • Zagwarantowanie podmiotom prawa autorskiego możliwości uzyskiwania odpowiedniego wynagrodzenia w przypadku wykorzystania ich utworów w programach nadawanych w drodze przekazu niepublicznego.

 

Zamieszanie wokół direct injection

Przekaz niepubliczny, inaczej „przekaz bezpośredni” (ang. direct injection) jest procesem dwustopniowym, w ramach którego nadawca przekazuje sygnały będące nośnikami programu poprzez prywatne połączenie „z punktu do punktu” ze swoimi dystrybutorami. Na tym etapie szeroki krąg odbiorców nie może odbierać tych sygnałów. Następnie dystrybutorzy przesyłają owe sygnały do swoich abonentów. W świetle obecnych przepisów nie jest oczywiste, gdzie i kiedy dochodzi do rozpowszechnienia, ani czy w takim przypadku dochodzi w ogóle do reemisji.

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie C-325/14 (SBS Belgium) rozstrzygniętej w dniu 19.11.2015 roku orzekł, że art. 3 ust. 1 dyrektywy 2001/29/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 22 maja 2001 r. w sprawie harmonizacji niektórych aspektów praw autorskich i pokrewnych w społeczeństwie informacyjnym, należy interpretować w ten sposób, że organizacja radiowa i telewizyjna nie dokonuje czynności publicznego udostępniania w rozumieniu tego przepisu, gdy przekazuje sygnały będące nośnikami programu wyłącznie dystrybutorom sygnałów, przy czym sygnały te nie są publicznie dostępne podczas tej transmisji albo w związku z nią, a dystrybutorzy ci następnie przekazują sygnały swoim abonentom, tak że mogą oni oglądać te programy, chyba że działanie danych dystrybutorów jest wyłącznie zabiegiem technicznym. Oznacza to, że działanie operatora nie ma charakteru reemisji, gdyż brak jest wcześniejszej emisji. Skoro w takiej sytuacji działanie operatora jest kwalifikowane jako transmisja a nie retransmisja, to nie jest ono także objęte obowiązkowym pośrednictwem organizacji zbiorowego zarządzania prawami autorskimi (OZZ) w zakresie pobierania wynagrodzeń za wykorzystywanie praw autorskich i pokrewnych. 

 

Krytyka rozszerzenia zasady kraju pochodzenia na usługi online świadczone transgranicznie

Krytyczne stanowisko wobec pomysłu rozszerzenia zasady kraju pochodzenia na usługi online świadczone trans granicznie wyraziła m.in. Polska Izba Komunikacji Elektronicznej (PIKE). W ramach konsultacji społecznych dotyczących przeglądu dyrektywy 93/83/EWG PIKE wskazała, że charakter tych usług i mobilność treści w Internecie tak dalece utrudnia klarowne ustalenie, skąd w istocie pochodzi usługa świadczona w Internecie – czy jest to siedziba usługodawcy, miejsce położenia serwera, kraj domeny przy domenach krajowych, czy może jeszcze inne miejsce - że wprowadzenie zasady kraju pochodzenia względem takich usług w istocie wprowadziłoby jeszcze więcej wątpliwości. PIKE zwraca uwagę, że udostępnianie utworów w sieci Internet rzadko ma charakter czynności podejmowanej wyłącznie przez usługodawcę, ale na ogół wymaga także dokonania czynności przez samego odbiorcę. W chwili zatem uzyskiwania dostępu do utworu, usługobiorca na ogół nie wiedząc skąd pochodzi usługobiorca, nie wiedziałby którego kraju prawo autorskie jest właściwe dla oceny tej sytuacji prawnej.

 

Na chwilę obecną proponowane regulacje stanowią jedynie projekt dyrektywy, który aby wszedł w życie musi zostać zatwierdzony przez Parlament i Radę UE.